czwartek, 8 grudnia 2016

Brum brum

MAMA:

Ostatnio dużo siedzimy w domku, wcześnie robi się ciemno i jest zimno, albo też smog nam doskwiera. Mikołaj uwielbia auta. Jak widzi auto na zewnątrz albo w książeczce robi "brum brum". Słodkie to jest. Wie też jak robi koń - "klik klik". U nas nic nowego, Mikołaj staje przy meblach i chodzi na boki. Ostatnio ma bardzo dobry humor, dużo się śmieje, żartuje i zaprasza do zabawy. Mamy ubaw jak trzymam go za paszki i biegamy, gdy jest golaskiem od pasa w dół, krzyczy wtedy: aaaaaa takim gardłowym głosem.
Lubimy też nosić się na plecach, Mikołaj obserwuje co wtedy robię zza ramienia.Gdy zaczynam wiązać chustę, to już się cieszy. Biegamy, podskakujemy, gonimy tatę.
Ostatnio użądziliśmy pokoik Mikołajka. Pozbyliśmy się gratów, dokupiliśmy szafę, teraz zabawki są tylko w jednym pomieszczeniu, i jakoś się taki porządek u nas zrobił. :D
Mikołaj też zasypywany jest prezentami :) ilość zabawek się podwoiła, jest czym się bawić. Hitem okazał się pchacz do majsterkowania od babci. Mina Mikołaja przemieszczającego się dzięki temu wózeczkowi jest bezcenna.
Mamy za to problemy ze spaniem, Mikołaj potrafi spać tylko 20 min w ciągu dnia. Jak tak mało śpi, to pada wieczorem i zasypia już o 19. Zasypia tylko z mamą i budzi się często wieczorem i w nocy. Trochę to męczące, mamy nadzieję, że jak zacznie chodzić to będzie lepiej z tym spaniem. Ostatnio zasypia na spacerze. Jak nie uda mi się go uśpić rano o ok 10, to wychodzimy na spacer i robimy naszą spaniową trasę, czyli: kury, piesek Rubi, brum brum czyli przejście przez ulicę, wierzba, słupy, słupki i potem lulu. Wczoraj tak przespał 40 min na spacerze. A ja słuchałam wywiadu z Jerzym Zięba. :) Teraz Mikuś śpi, a ja się zabieram za szukanie rękawiczek na zimę dla naszego kochanego smyka.

P.S. Mikołaj pierdzi mamie w brzuch, i tylko mamie. :P :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz